pakiet pomocowy dla polskich przedsiębiorców
10 kwietnia 2020
Finanse

Oprócz konsekwencji zdrowotnych i zagrożenia życia Polaków jak i obywateli całego świata, konsekwencje gospodarcze epidemii koronawirusa będą dalekosiężne. Zamknięte są szkoły i przedszkola, również te prywatne. Nie działają kina, teatry, restauracje, bary, galerie handlowe, studia tatuażu, zakłady fryzjerskie i wiele innych miejsc usługowych. Zakłady zatrzymują produkcję. Niesie to za sobą zwolnienia pracowników i zamykanie działalności. Rząd w odpowiedzi na te wydarzenia przygotował projekt tarczy antykryzysowej.

Pakiet pomocowy – jakie rozwiązania wprowadza rząd?

  • Przedsiębiorcy będą mieli możliwość skrócenia wymiaru pracy o 20% swoim pracownikom.
  • Będą mogli także uzyskać dofinansowanie pensji pracowników. Jest ono zależne od wysokości o jaką spadły obroty, a także od wymiaru pracy pracowników. Mikrofirmy zatrudniające do 9 osób i osoby samozatrudnione otrzymają zwolnienie z płacenia ZUS przez 3 miesiące. Ci drudzy w przypadku nie przekroczenia przychodu w wysokości 15 681 PLN.
  • Ustawa przewiduje też wypłacenie postojowego w kwocie do 2 080 złotych dla osób samozatrudnionych i wykonujących pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej.
  • Podjęto decyzję o przedłużaniu terminu płatności wielu zobowiązań podatkowych i terminów składania dokumentacji. Tarcza ma też ułatwić zaciąganie firmom kredytów. Całość kosztów tarczy rząd obliczył na min. 10% polskiego PKB.

Tarcza finansowa sięgnie poziomu ponad 300 mld złotych:

  • Dla mikrofirm (1-9 pracowników): maksymalna kwota subwencji zależy od skali spadku przychodów oraz liczby zatrudnionych i wynosić może do 324 tys. zł (średnio 70-90 tys. zł). 25% wartości jest bezzwrotne pod warunkiem kontynuowania działalności w ciągu 12 miesięcy od jej udzielenia. Dodatkowe 50% subwencji jest bezzwrotne w zależności od poziomu utrzymania średniego zatrudnienia w okresie 12 miesięcy. Jeśli przedsiębiorca zwolni swoich pracowników, wówczas zwróci odpowiednio wyższy procent subwencji. 
  • Dla małych i średnich firm (10-249 pracowników): maksymalna kwota subwencji, która stanowi 4%, 6% lub 8% sprzedaży rocznej w zależności od skali spadku sprzedaży do maksymalnie 3,5 mln zł (średnio 1,9 mln zł). 75% subwencji finansowej może być bezzwrotne, w tym 37,5% w zależności od poniesionej przez przedsiębiorstwo straty na sprzedaży, a dodatkowo 37,5% subwencji w zależności od utrzymania średniego zatrudnienia w okresie 12 miesięcy. Zwrot subwencji przez przedsiębiorcę będzie proporcjonalnie wyższy w przypadku spadku zatrudnienia.
  • Dla dużych firm (od 250 pracowników): PFR proponuje 3 formy finansowania: finansowanie płynnościowe w postaci pożyczek lub obligacji na okres 2 lat o wartości nawet do 1 mld zł / Finansowanie preferencyjne w postaci pożyczek preferencyjnych na okres 3 lat częściowo bezzwrotnych i uzależnionych od straty finansowej oraz utrzymania zatrudnienia o wartości do 750 mln zł na podmiot / Finansowanie inwestycyjne w postaci obejmowanych instrumentów kapitałowych (udziałów lub akcji) na zasadach rynkowych lub w ramach pomocy publicznej o wartości do 1 mld zł na podmiot.

Czy tarcza uratuje firmy? 

Z pewnością tarcza antykryzysowa ułatwi funkcjonowanie wielu firm, szczególnie mniejszych, które są siłą napędową gospodarki. Zwolnienie z opłat ZUS i dofinansowanie wynagrodzeń może pozwolić przedsiębiorstwom przetrwać ten trudny czas. Jednakże wiele spółek z branży gastronomicznej czy rozrywkowej nawet przy uzyskaniu pomocy rządowej, ale bez jednoczesnego wznowienia działalności po świętach wielkanocnych stanie przed widmem bankructwa. Są to firmy, które funkcjonują z miesiąca na miesiąc. Rządowa pomoc może w tym wypadku tylko przedłużyć ich upadek. W stosunkowo najlepszej sytuacji są freelancerzy, którzy pracują z domu i mają niewielkie koszty stałe prowadzenia działalności. Zwolnienie z ZUS i wypłacone postojowe może im pomóc przetrwać kilka miesięcy bez zleceń, o ile mają oszczędności.

Co z dużymi firmami?

Pomoc dla dużych firm jest w znacznym stopniu ograniczona. Wprawdzie dysponują one często ogromnymi zapasami gotówki, jednak przestój w takich branżach jak hotelarstwo czy transport może generować milionowe straty. Dodatkowo w tych sektorach sytuacja nie poprawi się tak szybko. Już teraz niektóre państwa ogłaszają zamknięcie granic do lata. Jeśli nawet te firmy przetrwają, obniżą one wynagrodzenie i zredukują liczbę personelu. Spadek zatrudnienia w jednych miejscach pracy pociąga za sobą brak popytu na inne dobra i usługi, a więc spadek dochodów w wielu sektorach gospodarki.

Pakiet pomocowy od rządu na pewno w jakimś stopniu ułatwi firmom przetrwanie i uratuje część z nich. Jednak jest to zbyt mało, aby mówić o tym, że wszystkie miejsca pracy zostaną uratowane, szczególnie jeśli mowa o branży horeca i rozrywkowej gdzie dochody z dnia na dzień spadły do zera, a koszty stałe to nie tylko te na rzecz Państwa. Warto mieć na uwadze, że sytuacja związana z rozprzestrzenianiem się koronawirusa i związanych z tym ustalanych obostrzeń jest dynamiczna. Żeby być stale na bieżąco z wprowadzanymi regulacjami, warto czerpać wiedzę ze strony strony rządowej gdzie na bieżąco publikowane są aktualności związane z sytuacją w kraju.

Ekspert mFinanse
Masz dodatkowe pytania?

Porozmawiaj z naszymi ekspertami